23 V 1591 r.
Dlaczego wszystko musi być takie skomplikowane? Ledwo udało nam się połączyć z Romeem węzłem małżeńskim, a już pojawiają się kolejne trudności. Mój mąż (mój mąż! Jak to pięknie brzmi!) ma poważne kłopoty z prawem. Nielitościwy książę skazał go na wygnanie. To okropne!
Chwila ślubu była najwspanialszym momentem w moim krótkim życiu. Wydawało mi się, że jestem w siódmym niebie, spełniły się moje marzenia. Czułam, że na skrzydłach miłości można wznieść się ponad wszystkie bariery. A jednak tak szybko szczęście zostało zmącone nieszczęśliwym wypadkiem... Romeo, mój Romeo, czyś nie mógł poskromić swych zapędów, trzymać się z daleka od sporów? Twa młoda żona cierpi, myśląc o karze, jaką musisz ponieść! Świat nie ma litości dla młodej i niedoświadczonej dziewczyny, jaką jeszcze jestem.
Może mądry ojciec Laurenty znajdzie radę na me troski, udzieli pomocy parze młodych ludzi, złączonych na wieki? Raz już wymyślił rozwiązanie, mam nadzieję że również i tym razem jego inteligencja oraz pomysłowość nie zawiodą.
Zatroskana Julia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz